Concept car Hyundai Le Fil Rouge; źródło: automoblog.net
24.03.2021

Hyundai: era nowoczesności

Choć dziś nie wyobrażamy sobie widoku polskich ulic bez koreańskich aut, historia motoryzacji w Korei Południowej jest stosunkowo krótka i – jak większość aspektów dziejów tego kraju – dość wyboista. Jak w tym kontekście wyglądała droga na szczyt najpopularniejszej dziś koreańskiej marki – Hyundai?

Sztuka
Autor: Anna Palacz–Brzezińska, Translation:
Styl tekstu

Znakomita większość europejskich czy amerykańskich gigantów motoryzacyjnych, takich jak Mercedes, Renault czy Ford, swoimi początkami sięga jeszcze ostatniej ćwierci XIX wieku. Firmy z Dalekiego Wschodu rzadko jednak mogą poszczycić się tak dalekosiężną historią, a przez długie dekady jedyne, z czym kojarzono je poza granicami, to niewysokie ceny i… nudny design. Z tego ostatniego powodu koreańskie auta były wręcz obiektem żartów fanów czterech kółek na całym świecie. Warto jednak pamiętać, że pewnego rodzaju zapóźnienie w stosunku do krajów Zachodu, i to nie tylko w branży motoryzacyjnej, ma swoje historyczne uzasadnienie. „Kraj Porannej Świeżości”, bo tak nazywana bywa Korea Południowa, jest obecnie jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie państw świata – jednak nie zawsze tak było.

Współczesny Seul – stolica Kraju Porannej Świeżości; źródło: tripsavvy.com

Korea niemal od początku swojego udokumentowanego istnienia była krainą o burzliwej historii. Zlokalizowana na niewielkim półwyspie pomiędzy dwoma ambitnymi mocarstwami – Chinami na lądzie i Japonią na wyspach – zaznała niewielu okresów spokoju i możliwości rozwoju niezahamowanych przez wojny i najazdy ze strony sąsiadów. Choć Japonia dokonywała bardziej brutalnych zbrojnych prób podboju Korei, kulturowo znacznie większe wpływy na półwyspie wywarło cesarstwo chińskie. Co jednak istotne, Koreańczykom udało się pielęgnować swoją odrębność i uchronić lokalną kulturę przed próbami wyplenienia jej przez najeźdźców. Okres najpełniejszego rozkwitu, który można określić wręcz mianem koreańskiej złotej ery, pokrył się czasowo z początkami europejskiego renesansu, czyli pierwszą połową XV wieku.

Sejong Wielki i alfabet hangul; źródło: habkorea.net

Do dynamicznego wzrostu przyczynił się król Sejong Wielki z dynastii Yi, która panowała przez imponująco długi okres – od 1392 aż do 1910 roku. Nazwany „Wielkim” już za swojego życia, Sejong do dziś uznawany jest powszechnie za najwybitniejszego władcę Korei. Jego rządy przypadły na lata 1418–1450, w trakcie których król niezwykle umiejętnie administrował krajem, zapewniając mu niebywały rozkwit i dobrobyt. Rozwijała się literatura, nauka i sztuka, sporządzano nowe mapy astronomiczne, doskonaliła się wiedza medyczna. Co jednak najważniejsze, za jego panowania opracowano „pismo narodowe” – stworzony od podstaw oryginalny i niezwykle precyzyjny alfabet hangul (한글) umożliwił standaryzację języka. W utworach literackich i użyciu oficjalnym pozostawało nadal ideograficzne pismo chińskie, będące domeną arystokracji, hangul natomiast miał charakter alfabetu dla ludu – analogicznie do narodowych języków europejskich, nad którymi górowała oficjalna łacina. Wkrótce jednak wyparł on pismo chińskie i do dziś jest jedynym oficjalnym alfabetem obu Korei.

Z lewej: Kim Hong-do, widok góry Geumgang, 1788; źródło: wikipedia.org
Z prawej: Byeon Sangbyeok – artysta, który zasłynął portretami psów i kotów, ok. 1730; źródło: wikipedia.org

Po śmierci Sejonga Wielkiego państwo jednak osłabło, a w ciągu kolejnych stuleci kilka frakcji politycznych ze zmiennym szczęściem walczyło o władzę i wpływy. Co ciekawe, Korea stała się w ten sposób pierwszym w Azji krajem o znacznym stopniu pluralizmu politycznego, gdzie pozycja monarchy była słaba, a o realną władzę ścierały się stronnictwa poszczególnych rodów arystokratycznych (yangban). Rozdrobnienie i rozproszenie sił w państwie sprzyjało jednak zagrażającym mu wrogim mocarstwom. Od XVI wieku Korea regularnie atakowana była przez siły japońskie aż do całkowitej jej aneksji w 1910 roku.

Jungin, czyli koreańska „klasa średnia” na obrazie Yu Suka, 1853; źródło: wikipedia.org

Kraj pozostawał pod japońskim zaborem w czasie obu wojen światowych, a jego obywatele byli przez okupanta traktowani z okrucieństwem: od wynarodowiania dzieci przez przymusowe i siłowe wcielanie mężczyzn do wrogiej japońskiej armii oraz porywanie i wykorzystywanie koreańskich kobiet do świadczenia usług seksualnych na rzecz japońskich żołnierzy po akty ludobójstwa. Do dziś wiele z tych zbrodni pozostało nierozliczonych i mimo wielu podobieństw współczesnej Japonii i Korei wciąż istnieje między nimi (zwłaszcza po stronie koreańskiej) mnóstwo historycznych zaszłości, które często powodują niechęć do bliskich kulturowo sąsiadów.
Dramatyczna sytuacja uległa zmianie się dopiero po kapitulacji Japonii w 1945 roku, choć dla Koreańczyków nadal nie oznaczało to niepodległości w takiej formie, o jakiej marzyli. Po zakończeniu II wojny światowej Półwysep Koreański został podzielony przez Związek Radziecki i Stany Zjednoczone na dwie strefy wpływów, oddzielone sztuczną granicą wzdłuż 38. równoleżnika, co doprowadziło do rozdzielenia wielu rodzin i licznych ludzkich dramatów, zwłaszcza po północnej stronie. W wyniku tego arbitralnego podziału w sierpniu 1948 roku w strefie amerykańskiej powstała Republika Korei (Korea Południowa), a miesiąc później w strefie radzieckiej Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna (Korea Północna) z Kim Ir Senem na czele. Napięcia między obiema Koreami doprowadziły do brutalnej wojny quasi-domowej na półwyspie w latach 50., w której to szala przewagi przechylała się kilkukrotnie raz na jedną, raz na drugą stronę, by ostatecznie, po interwencjach sił międzynarodowych, zakończyć się trudnym rozejmem.

Jedna z najsłynniejszych fotografii wojny koreańskiej – młoda Koreanka z dzieckiem na tle czołgu, fot. major R. V. Spencer; źródło: wikipedia.org

A jak jest dzisiaj? Dyktatorskie rządy południowokoreańskie czasów tuż po wojnie w latach 60. i 70. ustąpiły nie mniej autorytarnej juncie wojskowej. Jednocześnie dzięki pomocy gospodarczej państw Zachodu Korea Południowa zaczęła szybko się odbudowywać, stając się z czasem jednym z azjatyckich „tygrysów gospodarczych”. Długo jednak to gospodarka Północy była silniejsza od gospodarki Południa (kłopoty KRLD zaczęły się po upadku ZSRR, który był jej najważniejszym partnerem handlowym). Po buntach studenckich lat 80. i wprowadzeniu ustroju demokratycznego, ale i po kryzysach lat 90., dziś możemy mówić niemal o „turbokapitalizmie” w Korei Południowej.
W kwestiach zarówno gospodarczych, jak i społeczno-obyczajowych nadal jest to kraj zdeterminowany przez wyraźny podział klasowy. Nierówności występują zresztą nie tylko na linii bogaci-biedni: większość obszarów życia zdominowana jest przez hierarchiczny system. Koreańskie patriarchalne społeczeństwo dalekie jest od równouprawnienia w zachodnim tego słowa znaczeniu. Konfucjańskie tradycje wpływają na wychowywanie nowych pokoleń w duchu ciężkiej pracy na rzecz całej społeczności oraz radzenia sobie z problemami samotnie i w ukryciu – przyznanie się do słabości jest zdecydowanie źle widziane. Mimo stopniowego odchodzenia od konfucjańskich wartości, niektóre z nich wciąż są obecne w społeczeństwie: można to zauważyć obserwując zachowanie podwładnych, którzy pobłażliwie akceptują sprawowaną nad nimi kontrolę, a niekiedy wręcz wyzysk pracodawców. W tradycyjnych koreańskich domostwach, podobnie jak w zhierarchizowanych korporacjach, dzieci – również dorosłe – zawsze muszą nagiąć się do decyzji rodziców i starszych.

Gangnam – najmodniejsza dzielnica współczesnego Seulu; źródło: booking.com

W kontekście tak zarysowanego tła historycznego nie dziwi więc fakt, że na tle reszty świata Korea Południowa długo pozostawała w tyle w kwestii nowych technologii, także motoryzacyjnych. Prawdziwy gospodarczy i przemysłowy boom mógł zacząć się dopiero wówczas, gdy kraj nie był targany wojnami i konfliktami – zarówno w czasach Sejonga Wielkiego, jak i w Korei Południowej drugiej połowy XX wieku. Niezależność, samowystarczalność, ciężka praca i przyszłościowe myślenie – te wartości, wspólne dla historycznej i współczesnej Korei, znajdują odzwierciedlenie także w dziejach marki Hyundai.

Logo Hyundai w formie litery H przedstawia dwie postaci podające sobie dłonie po udanej transakcji – producenta i zadowolonego klienta marki; źródło: naver.com

Sama nazwa „Hyundai” wywodzi się od koreańskich słów hyun, które tłumaczy się jako przymiotnik „nowoczesny”, oraz dai – po koreańsku „era” lub „pokolenie”; nazwę koncernu można zatem przełożyć najprościej jako „era nowoczesności”. Jej założyciel, Chung Ju-yung (1915–2001), przeszedł drogę rodem z amerykańskiego snu: był chłopcem z ubogiej wielodzietnej rodziny ze wsi prześladowanej przez japońskich okupantów, który w ciągu swojego długiego życia doszedł do pozycji jednego z najbogatszych Koreańczyków. Jego firma została założona w 1947 roku pod nazwą Hyundai Engineering and Construction – był to czas tuż po zakończeniu II wojny światowej i wyzwoleniu kraju spod japońskiej okupacji, kiedy Korea Południowa szybko się uprzemysławiała. Hyundai zajmował się wówczas budownictwem, która to branża w zniszczonym wojną kraju cieszyła się szczególnym popytem. Dzięki biznesowym talentom Chunga firma stosunkowo szybko weszła do czołówki największych koreańskich przedsiębiorstw w tej branży i niemal od początku swojego istnienia realizowała ważne kontrakty rządowe, co dało jej duży wkład w powojenną odbudowę państwa. Wkrótce przedsiębiorstwo rozrosło się na tyle, że mogło pozwolić sobie na samodzielną produkcję stali, a nawet budowę statków.

Motoryzacyjna historia Hyundai zaczyna się jednak dopiero w 1967 roku, kiedy z koncernu funkcjonującego pod nazwą Hyundai Group wyodrębniona została spółka Hyundai Motor Company. W kolejnym roku po założeniu firmy ukończono budowę fabryki samochodów w mieście Ulsan. Dzisiaj jest to największa na świecie fabryka samochodów, o rocznej zdolności produkcyjnej wynoszącej, bagatela, 1,6 miliona aut. Hyundai nie porzucił swoich tradycji z początków istnienia firmy: do dziś wytwarza również we własnym zakresie stal do produkcji samochodów, a nawet posiada własną flotę statków, dzięki czemu od początku do końca zarządza całym łańcuchem produkcji oraz dystrybucji swoich aut na cały świat.

Z lewej: Hyundai Pony, źródło: pinterest.com
Z prawej: Amerykańska reklama modelu Hyundai Excel; źródło: pinterest.com

Początkowo Hyundai – podobnie jak jego „krewni” z regionu – produkował samochody na licencji. Jeszcze w 1968 roku podpisana została umowa z Fordem, a nawiązana współpraca przetrwała do połowy lat 80. Pierwszym autem koreańskiego producenta był inspirowany konstrukcją Forda model Cortina. Na samodzielny pojazd projektu Hyundaia trzeba było poczekać do 1974 roku: wówczas na targach w Turynie swoją premierę miał model Pony, który do regularnej produkcji wszedł rok później. Auto nazywano kukmincha, czyli po koreańsku „samochód dla ludzi”. Kompaktowe auto z napędem na tylne koła zaprojektowane zostało przez Giorgetto Giugiaro, wybitnego konstruktora odznaczonego tytułem najważniejszego projektanta samochodów XX wieku, który w latach 80. zasłynął między innymi projektem kultowego dziś DeLoreana DMC-12. Pony z pewnością nie dorównywał mu rozmachem i designem, jednak był pierwszym seryjnie produkowanym samochodem z Korei Południowej – firma więc powoli, lecz konsekwentnie rozszerzała swoją ekspansję na Azję, Europę i w końcu także na upragnioną Amerykę. Choć auta z logo Hyundai (takie jak chociażby pierwszy produkowany na amerykański rynek Hyundai Excel) stały się wówczas synonimem taniego rozwiązania, a niekiedy wręcz „obciachu”, nie można im jednak odmówić także zawrotnej popularności: w pierwszym roku sprzedaży w Stanach Zjednoczonych sprzedano 168 000 sztuk tego modelu, ustanawiając niepokonany do dzisiaj rekord.

\Hyundai Tucson z 2020 – model emblematyczny dla obecnej oferty marki; źródło: caranddriver.com

Po okresie ekspansji lat 80. i 90. marka jednak postanowiła zmienić swój wizerunek i zamiast na ilość w coraz większym stopniu stawiać na jakość. W coraz większym stopniu wycofywała się z produkcji średniej klasy aut, stawiając na SUV-y, crossovery i sektor premium. Dziś Hyundai inwestuje w nowe technologie i progresywne, ekologiczne rozwiązania, doceniane tak przez klientów, jak i opinię publiczną – w roku 2020 firma zajęła piąte miejsce w prestiżowym rankingu marek samochodowych Interbrand. Zgodnie ze swoją nazwą stawia ona na nowoczesność i myślenie o transporcie przyszłości, opartym na autach elektrycznych i odnawialnych źródłach energii.

K-pop – muzyka i kultura Korei Południowej, która stała się globalnym hitem; źódło: postkulture.com

Co jeszcze świadczy o doskonałym rozumieniu przez Hyundai nie tylko najnowszych trendów i progresywnym myśleniu, ale także umiejętnym wpisaniu się w rozwój rodzimej koreańskiej kultury? Marka na swoich ambasadorów wybrała niezwykle popularny na całym świecie boysband Bangtan Sonyeondan, znany szerzej po prostu jako BTS. Dziś to właśnie K-pop (czyli koreański pop), czy szerzej, cała koreańska popkultura, jest jednym z najważniejszych „towarów eksportowych” kraju, kochanym przez młodzież (i nie tylko!) w każdym zakątku globu. Uwielbiana przez pokolenie „Z” barwna estetyka K-popu świetnie sprawdza się nie tylko na TikToku, ale, jak się okazuje, także w komunikacji marki motoryzacyjnej, która dzięki współpracy z BTS pokazuje się jako młoda, świeża i idąca z duchem czasu – a jednocześnie stale się rozwijająca i z ogromnym apetytem na kolejne sukcesy.

BTS w kampanii IONIQ – submarki Hyundai produkującej samochody elektryczne; źódło: hyundai.news

Hyundai jest jednym z producentów samochodów, który dokonał najszybszego rozwoju w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Historia firmy nieodzownie nasuwa skojarzenie z historią samej Korei Południowej – ojczyzny Hyundai. Marka przedsiębiorczego Chung Ju-yunga (dziś prowadzona przez jego spadkobierców) miała szczęście trafić na ten okres w historii kraju, w którym rozwój przemysłu i gospodarki nie był hamowany przez dramatyczne wydarzenia wojenne. Dziś Hyundai niewątpliwie stoi w awangardzie motoryzacji i – podobnie jak koreańska muzyka czy kino – wyróżnia się nie tylko na tle produktów bliskich sąsiadów z Japonii, ale wręcz tworzy jakość unikatową na skalę globalną. Zawarta w nazwie nowoczesność z całą pewnością nie jest tylko pustym hasłem. W końcu w kraju o tak burzliwej przeszłości nie dziwi spoglądanie przede wszystkim w przyszłość.

Tagi

#samochody#motoryzacja#design ...

Udostępnij