02.02.2021

Artystyczny drogowskaz. „Sztuka emocji. Emocje w sztuce”

Żyjemy w czasach nieustającej zmiany – stwierdzenie tak oczywiste, że zakrawające o truizm. W kontekście minionego roku 2020, który z pewnością trwale zapisze się w historii, także usłyszeliśmy niezliczone podsumowania, raporty, refleksje i prognozy na przyszłość. Z tych zaś wynika, że w postpandemicznej rzeczywistości (która ciągle jeszcze przed nami) pewne jest jedynie to, że nic nie jest pewne.

Art branding
Autor: Anna Palacz–Brzezińska, Translation: Available
Styl tekstu

Już u progu XXI wieku współczesną rzeczywistość zaczęto opisywać zaczerpniętym z wojskowości akronimem VUCA, którego rozwinięciem są pojęcia zmienności (volatility), niepewności (uncertainty), złożoności (complexity) i niejednoznaczności (ambiguity). Dziś tendencja ta w większości obszarów ludzkiego życia bynajmniej nie odeszła do przeszłości, lecz wprost przeciwnie: zdaje się jedynie pogłębiać, a określenie „świat VUCA” wydaje się trafne i aktualne jak jeszcze nigdy dotąd.

Jak zatem odnaleźć się w tak skonstruowanej rzeczywistości: zmiennej, niepewnej, złożonej i niejednoznacznej? Wszystkie te przymiotniki dla wielu z nas brzmią co najmniej niepokojąco. Zdaniem analityków najważniejszą metodą, wynikającą wprost z opisania cech VUCA, jest umiejętność elastycznego i odważnego adaptowania się do nieoczekiwanych wydarzeń. Właśnie: umiejętność. Nie jest to więc cecha wrodzona, lecz coś, co da się wyćwiczyć. Słyszymy często, choćby w prywatnych rozmowach: „nie mam zdolności artystycznych”, „mam ścisły umysł”, „jestem humanistą, nie znam się na cyferkach”. Takie powszechne przekonania i etykietki, jakie sami sobie przyklejamy, nie są jednak zgodne z neuronauką, która dowodzi, że ludzki mózg jest plastyczny i podlega ciągłym zmianom – co oznacza, że możemy uczyć się i rozwijać swoje zdolności przez całe życie.

Joan Miró, „Nadzieja skazańca” (tryptyk), 1974 – webinar „Emocje jako nasz drogowskaz”; źródło: twitter.com

Choć mózg, zdaniem jego badaczy, potencjał ma ogromny, czyhają jednak na niego rozliczne zagrożenia – przede wszystkim w postaci zmian psychicznych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już w 2017 roku wyliczyła, że z depresją zmaga się około 322 milionów osób na świecie – a więc prawie 4,5% globalnej populacji. Co więcej, organizacja szacuje, że do roku 2030 depresja będzie najczęściej występującym zaburzeniem zdrowotnym na świecie. Przyjęło się sądzić, że to choroby kardiologiczne i onkologiczne stanowią główne, wymagające największej troski wyzwanie cywilizacyjne, liczne dane wskazują jednak, że to zaburzenia psychiczne i neurologiczne, a więc choroby mózgu, są obecnie (i będą w przyszłości) głównym problemem zdrowotnym na świecie.

W maju 2020 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała raport dotyczący wpływu na zdrowie psychiczne zupełnie nowego czynnika – pandemii COVID-19. Eksperci z ONZ wyjaśniają, że w czasie pandemii wiele osób na całym świecie doświadcza uczucia niepokoju, który spowodowany jest izolacją społeczną, obawą przed zakażeniem, a także strachem przed utratą najbliższych. Jednocześnie ogromna liczba osób straciła pracę lub jest zagrożona jej utratą, a co za tym idzie – utratą źródeł utrzymania czy nawet dachu nad głową. Ponadto, dzięki powszechnemu jak nigdy dostępowi do internetu, rozpowszechniane są fałszywe informacje zarówno o samym koronawirusie, jak i o sposobach walki z nim, które dodatkowo budzą niepewność. Nic więc dziwnego, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej odnotowuje się wyższy niż zwykle poziom lęku, depresji czy ogólnego obniżenia nastroju wśród populacji całego globu.

Ferdinand Hodler, „Rozczarowane dusze”, 1892 – webinar „Emocje jako nasz drogowskaz”; źródło: artsy.net

***

Fundacja Artystyczna Podróż Hestii w obliczu tak zmiennej i pełnej wyzwań codzienności, jaka stała się udziałem nas wszystkich niemal rok temu, także musiała wykazać się umiejętnością adaptacji do nowych warunków. Sceptycy mogliby stwierdzić, że w momencie kryzysu sztuka (czy szerzej: kultura) nie są najpilniejszymi ludzkimi potrzebami, zgodnie chociażby ze słynną piramidą Maslowa. Uważna obserwacja globalnych reakcji z początków pandemii udowodniła jednak, jak wiele osób zwróciło się w tym trudnym czasie właśnie ku kulturze; począwszy od koncertów filharmonii online przez naukę nowych kreatywnych umiejętności czy humorystyczne odtwarzanie scen ze słynnych dzieł sztuki aż po „nałogowe” oglądanie seriali Netflixa – wszystkie te formy kontaktu z kulturą przeżywały zeszłej wiosny prawdziwy boom. Fundacja APH także postanowiła wyjść naprzeciw tej potrzebie. Między marcem a czerwcem 2020 roku jej zespół przeprowadził cykl spotkań online „Sztuka ku pokrzepieniu serc”, na które złożyło się całe spektrum zróżnicowanych propozycji. W ofercie znalazły się więc i wykłady dla dorosłych, i interaktywne spotkania dla dzieci; i poważne ujęcia problemowe, i lifestyle’owe opowieści o artystycznych biografiach od kuchni, od japońskich drzeworytów przez impresjonizm po kultowe polskie plakaty doby PRL-u. Łącznie Fundacja w ciągu trzech miesięcy zrealizowała imponującą liczbę 68 wydarzeń online poświęconych szeroko rozumianej sztuce, w których udział wzięło prawie 5000 uczestników. Sądzimy, że taki wynik wskazuje, iż rzeczywiście wiele osób w sztuce szukało tytułowego pokrzepienia, a zainteresowanie tematyką artystyczną zwiększyło się w momencie pierwszego lockdownu w Polsce – czasu nacechowanego ciągłą zmianą i niepewnością nowej sytuacji.

Lucio Fontana, „Conzetto Spaziale”, 1967; źródło: christies.com

Sytuacja, która wiosną była nowa – i można było optymistycznie uważać ją za przejściową – na jesieni okazała się ciągle nam towarzyszyć. W dużej części społeczeństwa zamknięcie i bezruch wywoływały poczucie znużenia, frustracji, złości, buntu. Do tego dołączyły poważne niepokoje społeczne wywołane pogarszającą się sytuacją ekonomiczną przedstawicieli wielu sektorów gospodarki czy godzącymi w prawa człowieka politycznymi decyzjami, które zaowocowały masowymi protestami w całym kraju. W czasie drugiego lockdownu Artystyczna Podróż Hestii także przygotowała propozycję skrojoną na miarę aktualnych potrzeb – tym razem dużo bardziej wyważoną, pogłębioną i skoncentrowaną na psychologicznym aspekcie sztuki.

Henri Matisse, „Pianistka i grający w szachy”, 1924 – webinar „Jak korzystać z emocji?”; źródło: wikipedia.com

„Sztuka emocji. Emocje w sztuce” to cykl webinarów realizowany w grudniu 2020 i w styczniu 2021 roku. Jego najważniejszym założeniem było połączenie kompetencji z dziedzin historii sztuki i psychologii w taki sposób, by stanowiły one wsparcie, inspirację i motywację dla odbiorców mierzących się z trudnościami dnia codziennego.

W obszarze badań nad rodzajami emocji, które mogą wywoływać dzieła sztuki, stawiane są liczne pytania: czy są to określone emocje, takie jak złość, przygnębienie lub szczęście, czy też bardziej ogólna reakcja stawiająca odbiorcę na linii „lubienie-nielubienie”. W odpowiedzi na sztukę można odczuwać bardzo różnorodne emocje. Warto im się przyjrzeć, poszukując drogowskazów w radzeniu sobie w trudnych i nieprzewidywalnych sytuacjach – komentuje Magdalena Kąkolewska, prezeska Fundacji Artystyczna Podróż Hestii.

Do rozmów zaprosiliśmy więc terapeutów i szkoleniowców pracujących z emocjami, by wspólnie znaleźć drogi przecięcia tych dwóch obszarów. Wychodząc od przykładów światowej klasy dzieł sztuki, zarówno dawnej, jak i współczesnej, stawialiśmy wnikliwe pytania o ludzką psychikę, jej mechanizmy i sposoby radzenia sobie z emocjonalnymi trudnościami. Czy wszystkie emocje są dobre? Jak je okazywać – i czy w ogóle warto? Jak nauczyć się odpoczywać nie tylko fizycznie, ale i psychicznie? Skąd bierze się rozczarowanie, a o czym informuje nas własny gniew? Między innymi tego dowiedzieli się uczestnicy spotkań „Sztuka emocji…”. Nie było to jednak porywanie się na psychoterapię z prawdziwego zdarzenia, lecz przyczynek do dialogu, własnych refleksji i poszukiwań odpowiedzi na istotne (być może wcześniej nieuświadomione) pytania o własną kondycję tu i teraz. Co jednak ciekawe, zaproszeni przez Fundację terapeuci i szkoleniowcy, wcześniej niepracujący ze sztuką, po udziale w projekcie deklarowali chęć włączenia rozmów o niej jako narzędzia w swojej praktyce zawodowej. Nie od dziś wiadomo, że w opowiedzeniu o trudnych, wypieranych ze świadomości doświadczeń pomocna bywa forma aktorstwa czy nawet prostego odgrywania scenek. W podobny sposób na przykładzie np. figuratywnego malarstwa niekiedy łatwiej mówić o własnych emocjach i doświadczeniach przypisując je namalowanej postaci. Jeszcze więcej pola do interpretacji i przeżywania daje sztuka abstrakcyjna, w szczególności ta z obszaru ekspresyjnej abstrakcji, która sama często bywa rejestracją wewnętrznych stanów twórcy. Odbiorca, nawet nieświadomie, może z nimi empatyzować czy, próbując je odgadnąć i zinterpretować, „co artysta miał na myśli”, rzutować je na własne doświadczenia – a tym samym lepiej je poznawać. Ważnym elementem spotkań była także ich interaktywność: możliwość zadawania psychologom pytań na czacie, wypowiedzenia własnej interpretacji danego dzieła czy zawartego w nim motywu, wreszcie także budowania pewnej wspólnotowości pomiędzy toczącymi między sobą rozmowy stałymi uczestnikami wykładów.

Leon Tarasewicz, bez tytułu, 2018; źródło: polswissart.pl

Co również istotne, webinary początkowo miały być przeznaczone jedynie dla pracowników mecenasa Fundacji, Sopockiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego ERGO Hestia, i z takim założeniem były projektowane. Jedną z misji Fundacji APH jest budowanie pomostu pomiędzy światami sztuki i biznesu – nie tylko poprzez wsparcie młodych artystek i artystów funduszami firmy o silnej pozycji na rynku, lecz także odwrotnie: poprzez wsparcie i edukację pracowników ubezpieczyciela i partnerów biznesowych w zakresie wrażliwości na sztukę czy czerpania licznych umiejętności, jakich biznes może uczyć się od artystek i artystów. ERGO Hestia jako jedna z nielicznych firm w Polsce docenia ogromny potencjał sztuki jako narzędzia HR-owego i CSR-owego, a poprzez Fundację Artystyczna Podróż Hestii przekuwa ten potencjał w realne działania. Jak mówi Małgorzata Sztabińska, dyrektor Biura Doboru i Rozwoju Kadr ERGO Hestii:

Nasi pracownicy chętnie korzystają z możliwości spotkań online ze sztuką. To dowód na to, że wrażliwość na sztukę jako wartość kultury organizacyjnej firmy może być realna i nie jest zarezerwowana dla wybranych. Ten projekt jest świetny przez swoją metaforykę i nieoczywiste budowanie narracji. Emocje narastające wokół sytuacji epidemii na świecie nie opadają. Ludzie wciąż szukają odpowiedzi, jak sobie z nimi poradzić. Sztuka daje tutaj wiele tropów w szukaniu diagnozy swoich emocji.

Edvard Munch, „Melancholia, 1894 – webinar „Emocje w dziele sztuki”; źródło: wikipedia.com

To bardzo ważny i cenny wniosek, który nadaje projektowi „Sztuka emocji…” praktyczny wymiar. Przez lata emocjonalność kojarzono z brakiem profesjonalizmu, a tzw. kompetencje miękkie w zarządzaniu spychano na dalszy plan jako mniej istotne niż twarde wskaźniki i liczbowe dane. Emocje i biznes rozdzielała umowna, choć bardzo ostro wyznaczona granica. Granica wytyczona sztucznie – wszak nie jesteśmy w stanie zostawić naszych prywatnych problemów i psychicznych niedyspozycji przed drzwiami do biura – a skutkująca powstawaniem destrukcyjnych środowisk pracy i pogłębiających się nierówności zawodowych. Mimo iż jest to wciąż zagadnienie stosunkowo nowe i nierozpoznane, coraz więcej firm dostrzega znaczenie inwestowania w rozwój emocjonalny pracowników, znajdując w nim klucz do sukcesu w budowaniu dobrze funkcjonującego zespołu profesjonalistów. Tezę tę potwierdza dyrektor Sztabińska:

Emocje, pozytywne czy negatywne, są realne. Nie są, jak przez lata uważano, czymś, co możemy zostawić w domu lub po prostu wyłączyć. Skuteczne, mądre zarządzanie zespołem opiera się o świadome podejście do różnorodności osobowości członków zespołu, a tym samym różnorodności ich codziennych emocji.

Henri Rousseau (Celnik), „Grający w piłkę”, 1908 – webinar „Jak korzystać z emocji?”; źródło: henrirousseau.net

W uświadamianiu, nazywaniu i konstruktywnym wyrażaniu tych emocji z pomocą przychodzi sztuka – zarówno dawna, jak i współczesna, figuratywna i abstrakcyjna. Podczas spotkań z cyklu „Sztuka emocji…” uczestnicy analizowali i interpretowali emocjonalny wydźwięk dzieł wybranych przez prowadzących, a dzięki merytorycznym wskazówkom gości-ekspertów uczyli się jak z emocji korzystać, traktując je jako drogowskazy czy sygnały ostrzegawcze.

Najlepszym dowodem społecznego zapotrzebowania na inicjatywy takie jak „Sztuka emocji. Emocje w sztuce” jest frekwencja, która rosła z każdym kolejnym wydarzeniem z cyklu – popularność spotkań skłoniła Fundację do otwarcia ich także dla publiczności spoza ERGO Hestii. Ostatecznie w wykładach udział wzięły setki osób.
Choć etap webinarów z udziałem zaproszonych psychologów dobiegł końca, nie oznacza to końca projektu, który obecnie przeniósł się na jeszcze bardziej interaktywną i przystępną dla uczestników platformę: grupę na Facebooku. Jej administratorzy publikują reprodukcje dzieł sztuki wraz z nakreśleniem ich kontekstów historyczno-artystycznych, jednocześnie stawiając pytania dotyczące ludzkiej kondycji psychicznej i zapraszając członków grupy do rozmowy, otwierającego i twórczego dialogu.

Jan Vermeer, „Mleczarka”, ok. 1658-1661 – webinar „Emocje w dziele sztuki”; źródło:
wikipedia.com

Wychodząc od zdefiniowania współczesności jako czasów VUCA – czasów nieustającej zmiany i niepewności – Fundacja Artystyczna Podróż Hestii podjęła się zadania edukacji w zakresie narzędzi i umiejętności, które pozwalają radzić sobie z tymi trudnościami, a także uwrażliwiania na kwestie związane z wagą psychicznego dobrostanu, wewnętrznego well-being. Narzędzia te, zgodnie z profilem działalności Fundacji, udało się znaleźć w obszarze sztuki. Małgorzata Sztabińska posumowała ich skuteczny, praktyczny wymiar:
[Praca ze sztuką] to uwalnianie potencjału naszych pracowników, ich kreatywności, otwartości na zmiany i budowanie odwagi – umiejętności, których możemy uczyć się właśnie od artystek i artystów. W tym kontekście warto także przytoczyć słowa Andy Rottenberg, bodaj najpopularniejszej polskiej historyczki i krytyczki sztuki, które wygłosiła podczas Europejskiego Forum Nowych Idei poświęconego wizjom i prognozom świata postpandemicznego: Artysta jest jedynym świadkiem historii, któremu można zaufać (…) dzisiaj jednak nikt nie słucha twórców kultury. Reakcje na to, co mówią, są spóźnione lub w ogóle ich nie ma. Artyści nie działają w próżni, oni działają wobec rzeczywistości. I nagle okazuje się, że ta rzeczywistość jest niewyobrażalna.
W zrozumieniu, oswojeniu i wyobrażeniu sobie „niewyobrażalnego” warto korzystać z tego, czego możemy uczyć się od świata sztuki.

Tagi

#artbranding#ergohestia#sztuka ...

Udostępnij